Eurostudent

5 lat ze sponsorem

Studenci coraz częściej korzystają ze sponsoringu, by utrzymać się na studiach. Świadczą usługi seksualne w zamian za mieszkanie, atrakcyjne wyjazdy lub luksusowe zakupy. Zjawisko to dotyczy nie tylko kobiet, ale i mężczyzn, szczególnie homoseksualnych.

Oficjalnych badań na temat uniwersytucji, bo tak potocznie nazywa się korzystanie z usług sponsora na studiach, nie ma. Według różnych danych uważa się, że z usług sponsora może korzystać około 15 tys. studentów – według innych na taką formę utrzymania się na studiach decyduje się nawet co piąta studentka. Ale nie tylko kobiety sięgają po taką formę wsparcia. Coraz częściej decydują się na nią także studenci, szczególnie homoseksualni.

Życie na poziomie

Na czym dokładnie polega sponsoring? Może on przybierać różne postaci. Jedną z nich jest świadczenie usług seksualnych za mieszkanie. Ceny najmu mieszkań, zwłaszcza w miastach takich jak Warszawa, Kraków, Gdańsk czy Wrocław, potrafią zawrócić w głowie. Nie każdego studenta stać na miesięczne opłacanie czynszu, stąd decyzja o sponsoringu. Ogłoszeń nie brakuje. „Wynajmę za darmo pokój w 2-pokojowym mieszkaniu po kapitalnym remoncie. Warunek to kobieta najlepiej studentka i sex raz w tygodniu”. Godząc się na takie warunki, studentom odchodzi co najmniej 500 zł, które musieliby wydać na pokój.

Inną formą sponsoringu jest świadczenie usług seksualnych za atrakcyjne wyjazdy, luksusowe zakupy czy określoną miesięczną sumę pieniędzy, która pozwala utrzymać się na studiach. Sponsorzy, zwani też przez studentów, mentorami czy mecenasami, opłacają także czynsze na studiach prywatnych czy płacą za wynajem mieszkania. Wszystko jest kwestią indywidualnych ustaleń.

Łatwe pieniądze

Dlaczego studenci decydują się na tę formę wsparcia?
– Studentki decydują się na korzystanie ze sponsoringu z kliku powodów. Postawa konsumpcyjna, pieniądze postrzegane jako wyznacznik wygodnego i lepszego życia oraz myślenie w stylu: „Należy mi się więcej od życia i zasługuję na to wszystko, czego pragnę”, które przejawia się pogonią za rzeczami materialnymi, sprawia, że za wszelką cenę, nawet kosztem narażania się na choroby przenoszone drogą płciową, poważne zmiany w sferze osobowości i psychiki, częstą przemoc fizyczną i słowną, uzależnienia, niechcianą ciążę czy zespół stresu potraumatycznego, studentki zaspokajają swoje potrzeby i zachcianki, bez większego wysiłku, w formie nazwanej bezpiecznie sponsoringiem, aby nie prowokować bezpośrednich skojarzeń z prostytucją. Dla wielu studentek sponsoring staje się źródłem rozrywki oraz jest sposobem na szybkie zarobienie na studia, jak również sposobem pozyskania wartościowych przedmiotów czy prezentów oraz pokrycia kosztów różnych wyjazdów – mówi Violetta Wróblewska, psycholog, terapeuta.