Matura czy maraton?

Dramat, masakra - tak o przyszłorocznej maturze mówią nie tylko licealiści, którzy będą się z nią zmagać, lecz także nawet ich nauczyciele.

 

Centralna Komisja Egzaminacyjna tak zaplanowała egzaminy, że ci, którzy wybiorą poziom rozszerzony, będą zdawać dwa egzaminy jednego dnia. Albo w sobotę - zauważa gazeta.

 

Co będzie robił ambitny maturzysta 4 maja 2010 o 9 rano? To, co cała reszta - pisał egzamin z języka polskiego na poziomie podstawowym. Tyle że kiedy jego koledzy pójdą do domu odpocząć, on poczeka do godziny 14, a potem siądzie do kolejnego testu z polskiego - tym razem na poziomie rozszerzonym.

 

To samo dotyczyć będzie wszystkich maturzystów, którzy zdecydują się pisać trudniejszy egzamin: rano egzaminy podstawowe, po południu rozszerzone. Co gorsza, egzaminy z przedmiotów, które zdawać będą absolwenci klas dwujęzycznych, odbędą się w... sobotę.

 

Harmonogram przyszłorocznych matur wywołał burzę, uczniowie i nauczyciele zażądali od Centralnej Komisji Egzaminacyjnej wyjaśnień. I Komisja wyjaśnia. Na jej stronie internetowej pojawił się komunikat o tym, że zmiany w organizacji matury są konieczne, bo MEN zmieniło przepisy.

 

 

 

źródło informacji: INTERIA.PL/PAP



Data dodania: 2009-10-23


Komentarze:

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Feniks Media Group nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.


Nikt jeszcze nie skomentował tego materiału.

autor:
e-mail:
treść *:
Wpisz kod:

* - maksymalnie 500 znaków.
Wszelkie prawa zastrzeżone dla Feniks Media Group
Redakcja    Reklama    O portalu    Regulamin    Praca    SiteMap