Eurostudent

Przemysł ciężki czeka na inżynierów

Przemysł ciężki plasuje się w czołówce sektorów, które w 2017 roku będą zwiększać zatrudnienie. Dobre widoki w gospodarce, przekładają się na zwiększone moce produkcyjne. Eksperci zapewniają – w najbliższej przyszłości pracy nie będzie tu brakowało. Szczególnie dla inżynierów.

Górnictwo, hutnictwo, a od niedawna także odlewnictwo – to te sektory, które od kilku ostatnich lat przeżywają w Polsce prawdziwy rozwój. Z rocznego rapotu Hutniczej Izby Przemysłowo-Handlowej za 2015 roku wynika, że był on bardzo dobry dla polskiego przemysłu. Pozytywna sytuacja zaistniała i dla pracowników, i pracodawców. Wzrostowi zatrudnienia towarzyszył wzrost wydajności pracy oraz wzrost przeciętnego wynagrodzenia. Eksperci oceniają, że ta dobra passa będzie się utrzymywać i zachęcają do bliższego przyjrzenia się temu sektorowi gospodarki.


– Mimo coraz większego znaczenia usług w światowej gospodarce, przemysł ciężki pozostanie jednym z wiodących sektorów. Oferuje on młodemu człowiekowi szerokie spektrum możliwości rozwoju. Należy pamiętać, że pojęcie przemysł ciężki jest bardzo szerokie, zawiera w sobie między innymi przemysł elektromaszynowy, budowlany, metalurgiczny, ale też górnictwo. Na pewno ta część przemysłu, która jest związana z hutnictwem, motoryzacją czy zbrojeniem rozwija się bardzo prężnie i w najbliższych latach będzie generować nowe stanowiska pracy – uważa Weronika Wańczyk-Paluch, specjalista ds. rekrutacji z Devonshire, firmie, specjalizującej się w prowadzeniu kompleksowych projektów rekrutacyjnych.

Jak dodaje, wiele firm, w szczególności branże zajmujące się budową maszyn czy komponentów do nich, mocno inwestuje w rozwój technologiczny swoich zakładów, a przez to poszukuje i jeszcze długo będzie poszukiwać pracowników dobrze wykształconych i z otwartym umysłem.

 

Najwięcej pracy dla inżynierów

Największe szanse na zatrudnienie w przemyśle ciężkim mają inżynierowie. To do nich kierowanych jest najwięcej ogłoszeń. Firmy poszukują inżynierów monterów/ serwisantów, specjalistów ds. konstrukcji/technologii, elektroników, elektryków, ale też informatyków. – Na chwilę obecną mamy wiele zapytań naszych klientów o inżynierów specjalności: automatyka, mechanika, elektronika, informatyka, budowlana, logistyka, chemiczna, materiałoznawstwo. Wiele firm poszukuje konstruktorów, a także inżynierów procesu, projektu i produktu i specjalistów ds. serwisu do firm produkcyjnych z branż maszynowych, chemicznych i budowlanych – potwierdza Weronika Wańczyk-Paluch.

 

Twarde i miękkie

Pracodawcy stawiają przede wszystkim na twarde umiejętności. Wśród inżynierów szczególnie na znajomość programów np. CAD, AutoCad, SolidWorks, Unigraphics,  Inventor, Autopipe, HITRI, Ansys lub Staad. W zależności od profilu działalności, liczą się znajomości danej branży: odlewnictwa, mechaniki, elementów i urządzeń stosowanych w przemyśle. Obowiązkową umiejętnością jest czytanie oraz wykonywanie dokumentacji technicznej. Coraz większe znaczenie nabierają kompetencje miękkie.

– Od kandydatów oczekuje się samodzielności, analitycznego myślenia, kojarzenia faktów, ale też zaangażowania w to, co się robi. Ważne jest, aby osoba, która wyspecjalizowała się w danej dziedzinie czy skończyła studia na danym kierunku nie stała w miejscu. Powinna samodzielne, we własnym zakresie lub uczestnicząc w kursach, stale poszerzać swoje umiejętności i wiedzę na dany temat. W wielu przypadkach ważna jest również znajomość języka obcego, w szczególności angielskiego. Taka znajomość daje często, w szczególności w międzynarodowych firmach, możliwość pracy przy międzynarodowych projektach i możliwość awansu – twierdzi Weronika Wańczyk-Paluch, specjalista ds. rekrutacji z Devonshire.

 

Karierą w przemyśle ciężkim warto zainteresować się nie tylko dlatego, że można tu zdobywać ciekawe szczeble kariery. Firmy z tego sektora przyciągają atrakcyjnymi pakietami szkoleń, atrakcyjnym wynagrodzeniem i dodatkowymi benefitami pozapłacowymi. Gwarantują też pracę przy innowacyjnych projektach.


tekst js, foto shutterstock