Eurostudent

Szybkie randki, czyli kilka minut szansy na miłość

Najważniejsze jest pierwsze wrażenie i intuicja. Speed dating, czyli szybkie randki to szansa, aby odnaleźć bratnią duszę, przyjaciela, a niekiedy nawet miłość. Ciekawostka: podobno większości kobiet wystarczy 30 sekund rozmowy z mężczyzną, aby stwierdzić, czy może on być kandydatem na chłopaka albo męża.

Jak to się robi w Beverly Hills

Metodę wymyślił w 1998 roku pewien rabin z Los Angeles, a pierwszy speed dating miał miejsce w Pete’s Café w Beverly Hills. Potem było już z górki. Na świecie popularność tego typu spotkań wzrosła zwłaszcza po serialu „Seks w wielkim mieście”, kiedy jedna z jego bohaterek – Miranda – bierze udział w szybkiej randce. Dziś speed dating organizowane są niemal w każdym polskim mieście, głównie w wynajmowanych na ten cel lokalach.

Randka w pięć minut

Uczestnicy dobierani są wiekowo, np. studenci, osoby dojrzałe lub seniorzy. Koszt imprezy oscyluje w granicach od 20 do 50 zł. W spotkaniu bierze zazwyczaj udział 12-15 kobiet i 12-15 mężczyzn. Na rozmowę mają zwykle 5-8 minut, potem rozlega się dzwonek i partnerzy się zmieniają. W efekcie każdy z uczestników spotkania poznaje 12-15 osób płci przeciwnej. Przy imieniu osoby, która wzbudzi zainteresowanie i sympatię randkowicza, stawia on krzyżyk. Jeśli rozmówca tej dziewczyny lub chłopaka ma podobne odczucia i postawi krzyżyk przy jej/jego imieniu, organizator szybkiej randki podaje im kontakt do siebie. Cała zabawa trwa mniej więcej dwie godziny. Co będzie dalej, zależy już wyłącznie od nich. – Ile normalnie czasu potrzeba, żeby zagadać do kilkunastu obcych dziewczyn? – zastanawia się internauta. – Tutaj to wszystko rozgrywa się bez ryzyka, że taka dziewczyna cię odpali, bo każdy jest otwarty i chętny do rozmowy… Świetna opcja, polecam każdemu!

Człowiek jako towar

Dorota Wyrwińska z Instytutu Socjologii UW, która na temat speed datingu napisała pracę dyplomową, zauważa: „Speed dating to idealnie dostosowana forma do współczesnych potrzeb społeczeństwa konsumpcyjnego, ideały rynkowe bardzo płynnie przechodzą na obyczaje randkowe. To zupełnie jak wybranie się na zakupy. Niestety, podczas tego typu randek traktujemy się jak towary w sklepie, które możemy szybko wybrać i kupić lub odrzucić. Osoby te oceniają się nawzajem w kilka minut, dążą do jak najlepszej autoreklamy. To cechy społeczeństwa konsumpcyjnego, które pojawiają się nawet w sferze tak intymnej jak randka. W bardzo krótkim czasie mamy możliwość poznać wiele nowych osób, jednak tak naprawdę cel jest jednoznaczny – znalezienie partnera do stworzenia związku”. (ŁR)