Eurostudent

Portal dla studentów - kariera, praktyki, staże, praca, studia, rozrywka, konkursy. Magazyn Eurostudent

Coke Live Music Festiwal 2010. Best ever?

Już po raz piąty na dwa dni Kraków stał się polską stolicą muzyki. 20 i 21 sierpnia powitał tłumy, które przybyły głównie na poszczególne występy.

W pierwszym dniu mogliśmy zobaczyć artystów takich jak: N*E*R*D, 30 Seconds to Mars oraz The Chemical Brothers. Drugiego dnia, oprócz gwiazd, które niewątpliwie przyczyniły się do wyprzedania większości biletów, czyli Muse, pojawili się The Big Pink orazPanic! at the Disco.
Wszystkim występom towarzyszyły niesamowite kolorowe wizualizacje i światła. Atmosfera i temperatura wśród publiczności zależała oczywiście od występującej kapeli i od ilości przybyłych fanów. Najgoręcej i najgłośniej zrobiło się, kiedy na scenie pojawiło się legendarne Muse, czego można było się spodziewać już dużo wcześniej. Śpiewali przez całe półtorej godziny, zagrali mnóstwo bisów, a występ zakończyły sztuczne ognie. Choć na brak fanów nie mogą narzekać, to zaczynając melodyjnym New Born zjednali sobie kolejne rzesze wielbicieli. Jakby tego było mało, Matt Bellamy zapewne uplasował się na szczycie niejednej prywatnej listy najlepszych gitarzystów XXI w., pojawiając się z dwugryfową gitarą.
Mimo że nie wszystkie występy były warte, by kupować cały karnet, festiwal wypadł nie najgorzej. N*E*R*D, którzy posiadają wiele utworów skomponowanych na jedną nutę, już na początku rozbawił publiczność komiczną pomyłką lidera, który zaczął witać… Warszawę.
Organizatorzy ze swej strony zadbali również o sprawnie działającą komunikację, co w poprzednich latach nie było najmocniejszą stroną festiwalu. Do dyspozycji uczestników było więcej autobusów niż zwykle, tak aby każdy sprawnie mógł dotrzeć do centrum miasta.
Polskich artystów reprezentowali: Muchy, Sofa, Eldo, Rotten Bark.
po