Eurostudent

Moja przygoda w USA!

Cześć! Nazywam się Krystian i studiuję we Wrocławiu. Moja przygoda ze Stanami zaczęła się w 2012 roku. Chciałbym się z Wami podzielić moim doświadczeniem z minionych wakacji w USA, które mogłem przeżyć dzięki Camp America.

Jestem ogromnym zwolennikiem wszelkiego rodzaju podróży, podczas których mogę wiele zobaczyć i które nie wymagają dużych nakładów finansowych (jak wiemy, niestety budżet studencki jest dość ograniczony). W wakacje 2014 zdecydowałem się wyjechać po raz drugi do pracy na campie na program Counsellor, czyli odpowiednik naszego polskiego wychowawcy kolonijnego. Moja kolejna decyzja o przygodzie przywiodła mnie do miejsca, w którym spędziłem niesamowite wakacje stając się częścią jednego z amerykańskich „summer camps”.


Już po dość krótkim czasie od wypełnienia aplikacji miałem rozmowę z dyrektorem jednego z campów. Trwała ona około 45 minut, gdy w końcu usłyszałem wyczekiwane: „Krystian, we would love to have you on our camp! You’ll be a ropes expert.”. Uwierzcie mi, że nic nie może dorównać uczuciu zadowolenia i satysfakcji jaką miałem, a do tego z perspektywą, że za kilka miesięcy będę tam, gdzie moja pasja do podróży się zaczęła!

Na moim campie pracowało około 60 wychowawców, z którymi przez 9 tygodnia zżyliśmy się i traktowaliśmy jak rodzina. Praca w anglojęzycznym środowisku przez okres całych wakacji otwiera całkiem nową perspektywę na świat oraz uczy pracy w grupie.


Mówiąc o moich obowiązkach, mogę szczerze powiedzieć, że była to niesamowita frajda, bo cały dzień miałem możliwość spędzania go z dziećmi organizując im czas, grając w piłkę czy po prostu bawiąc się. Pracowałem jako instruktor w parku linowym i wraz z moją przyjaciółką Haley organizowaliśmy codziennie zajęcia dla wszystkich dzieciaków. Miały one możliwość ćwiczyć swoje mięśnie poprzez wspinaczkę, równowagę na elementach ruchomych, ale również nabywały umiejętności pracy w zespole. Te zajęcia były jednymi z ich ulubionych aktywności w ciągu dnia. One to po prostu uwielbiały!

Oprócz parku linowego, mieliśmy na campie także jezioro, gdzie dzieciaki uczyły się pływać, boisko do piłki nożnej, kort tenisowy oraz boisko do koszykówki. Najlepsze w tym wszystkim było to, że w czasie wolnym mogliśmy korzystać z całego sprzętu który był na campie. Często robiliśmy zawody w piłkę nożną Staff vs. Campers, kiedy to wychowawcy mogli rywalizować z dzieciakami. To była niesamowita zabawa! Wyobraźcie sobie 30 dzieciaków i 8-9 wychowawców grających przeciwko sobie.

Po 9 tygodniach pracy przyszedł długo wyczekiwany czas na zwiedzanie. Po campie pojechałem odwiedzić znajomych w Nowym Jorku oraz Filadelfii. Byłem także w Bostonie i Waszyngtonie. Wiele mógłbym opowiadać o moich doświadczenia w Stanach, dlatego jeśli chcecie pojechać do USA, zarobić pieniądze na podróże i zwiedzić niezły kawałek świata, to tego typu wyjazd jest dla Was! Biorąc udział w programie Counsellor będziecie odpowiedzialni za zorganizowanie dzieciakom czasu, asystowanie im podczas zajęć oraz dbanie o to, by były cały czas bezpieczne i świetnie się przy tym bawiły. Będą to dla Was niezapomniane wakacje, pełne satysfakcji z pracy i wspaniałych znajomości.

Jeśli jednak chcecie sprawdzić się w trochę innej roli, poza programem Counsellor, możecie wyjechać na program Campower. Pracujecie wtedy na takim samym ośrodku, ale jako zaplecze campu, np. przygotowując posiłki, serwując je, czy naprawiając drobne usterki jako tzw. złota rączka. Po zakończeniu programu, tak samo jak Counsellor, możecie zwiedzać USA przez kolejne 30 dni i wrócić z „dolarem” w ręku J, ale za to z workiem niesamowitych doświadczeń i ogromnym uśmiechem na twarzy! Ja spróbowałem, nie żałuję mojej decyzji, serdecznie polecam i na pewno wrócę do USA jeszcze nie jeden raz!


Jeśli jesteście z Wrocławia lub Opola i chcielibyście dowiedzieć się więcej o programie, o moich przygodach, napiszcie do mnie! 

Krystian Samek

e-mail: krystian.samek@campamerica.pl