Choć spotkanie z przedstawicielami firm obecnymi na targach pracy nie jest rozmową kwalifikacyjną, to u wielu osób wywołuje nie mniejszy strach i panikę. Jak nad nimi zapanować, by nie zaprzepaścić pierwszego kroku w drodze do kariery?
Targi pracy to możliwość spotkania się oko w oko z rekruterami i przedstawicielami firm, okazja do przeprowadzenia krótkiej rozmowy, zdobycia informacji dotyczących stanowisk pracy i planowanego zatrudnienia. I choć jest to niezobowiązująca żadną ze stron rozmowa, to niektórym uczestnikom targów trudno się na nią zdobyć. To wynik stresu. Spotkanie z potencjalnym pracodawcą może być paraliżujące. – Stres, towarzyszący prezentowaniu się przed potencjalnym pracodawcą, niczym się nie różni od ogólnych symptomów tremy, związanej z wystąpieniami publicznymi. Objawia się drżeniem głosu, przyspieszonym oddechem, poceniem się, mocnym biciem serca. Może być jednak trudniej przeżywany, gdyż od efektów danej rozmowy zależy poniekąd nasza przyszłość – mówi Izabela Skrypuch, trener emisji głosu.
Zapanowanie nad stresem jest w kontekście targów pracy bardzo ważne. To tutaj po raz pierwszy mamy możliwość spotkać się z przedstawicielami firm, w których chcielibyśmy pracować. Co prawda spotkanie na targach nie jest rozmową kwalifikacyjną i nie powinno być z nią utożsamiane, ale to właśnie podczas takiego spotkania robimy pierwsze wrażenie i od niego może zależeć nasza dalsza zawodowa przyszłość. – Pierwsze wrażenie, jakie wywołujemy u rozmówcy może mieć decydujące znaczenie dla efektu naszej rozmowy czy spotkania. Szczególnie na takiej imprezie jak targi, gdzie bezpośrednio mamy okazję się zaprezentować i pokazać od razu swojej atuty. A do nich może należeć prezencja, pewność siebie, opanowanie, umiejętność radzenia sobie w stresujących, nowych sytuacjach. Stąd wielu ekspertów podkreśla wagę tego, jak wypadniemy w tym pierwszym kontakcie z potencjalnym pracodawcą – mówi Marta Potepa, trener i coach z portalu ArchitekciKariery.pl
Mniej będziemy się stresować, kiedy na targi pracy przyjdziemy przygotowani. Zdobędziemy wcześniej informacje na temat profilu działalności danej firmy i wypunktujemy sobie nasze mocne strony. – Bardzo ważna jest praca nad sobą, nad swoją pewnością siebie, poczuciem kontroli i opanowaniem. Takie poczucie zwiększa przygotowanie się do spotkania czy kontaktu. Im lepiej jesteśmy przygotowani, im więcej mamy informacji o sobie, własnych atutach i ofercie oraz o naszych rozmówcach, tym nasze naturalnie większe poczucie kontroli i opanowania. Możemy nad tym pracować, ćwicząc przy okazji każdej wizyty w urzędzie, sklepie, dziekanacie czy instytucji – wszędzie tam, gdzie wchodzimy w jakąś interakcję z innymi ludźmi. Ćwiczyć, analizować i poprawiać to, co nie wyszło dobrze. Można też poprosić kogoś bliskiego o pomoc w takich ćwiczeniach „na sucho” – radzi Marta Potepa. Potwierdza to Izabela Surmacz, doradca kariery i trener z Biura Karier SWPS. – W sytuacji gdy stres jest widoczny i mamy problem, aby go opanować nie starajmy się za wszelką cenę go ukryć. To raczej nie pomoże. W podobnej sytuacji prawie każdy odczuwa mniejsze lub większe napięcie. Powiedzmy pracodawcy, że ta rozmowa jest dla nas ważna, dlatego czujemy się spięci, a następnie przejdźmy do swoich pytań, które przygotowaliśmy i skorzystajmy z szansy, aby się przedstawić, opowiedzieć o sobie. Dobre przygotowanie i wcześniej przyszykowana lista pytań pozwoli nam czuć się pewniej – twierdzi.
Ćwiczenia pewności siebie możemy też podejmować na targach pracy. Stres można przełamać, odwiedzając stoiska firm, na pracy w których mniej nam zależy. Podchodząc do takiego stoiska, przełamujemy stres przed rozmową bezpośrednią, oswajamy się z podobną sytuacją i nabieramy pewności siebie. Dzięki temu łatwiej nam później przeprowadzić rozmowę z przedstawicielami firm najważniejszych z punktu widzenia naszej kariery, a tym samym oswoić się z kolejną sytuacją, jaką jest rozmowa kwalifikacyjna. – Bezpośrednie spotkanie przy stoisku targowym z przedstawicielem firmy to możliwość przećwiczenia własnej autoprezentacji i umiejętności prezentacji własnych atutów, umiejętności zadawania pytań, które są dobrą podstawą przygotowania do rozmowy kwalifikacyjnej – potwierdza Dorota Pisula, kierownik biura karier Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu. Tego samego zdania jest Izabela Surmacz z Biura Karier SWPS. – Trening czyni mistrza, więc prawdopodobnie zauważymy, że każda kolejna rozmowa z pracodawcą jest dla nas łatwiejsza, a stres zmniejsza się. Dodatkowo, aby go zredukować, skoncentrujmy się na pozytywnym myśleniu opartym o nasze mocne strony. Przećwiczenie rozmowy i odpowiedzi na często powtarzające się pytania obniża napięcie, a im więcej trenujemy, tym stres jest mniejszy – mówi.
Jeśli mimo odpowiedniego przygotowania, odczuwamy przyspieszone bicie serca, pocą nam się dłonie, a gardło wysycha, powinniśmy spróbować poruszyć… wyobraźnię. – Mamy wiele metod walki ze stresem, począwszy od technik relaksacyjnych i ćwiczeń oddechowych. Można wykorzystać też wyobraźnię, czyli wyobrazić sobie, jak poszczególne stresujące sytuacje kończą się pozytywnie i użyć tej dobrej energii z tego płynącej, nakręcić się. Warto wyobrazić sobie, że nasz rozmówca to nasz najlepszy przyjaciel – radzi Marta Potepa. – Pomocne może się okazać nazwanie rzeczy po imieniu. Jeśli łamie nam się głos, a słowa plączą, powiedzmy o tym rozmówcy wprost: „Przepraszam, ale jestem trochę zdenerwowany/onieśmielony, proszę mi wybaczyć”. Samo nazwanie tej trudnej sytuacji i przyznanie się do niej może nam pomóc się uspokoić, a i zdecydowanie pozytywnie może nastawić do nas rozmówcę. On też jest człowiekiem – dodaje Marta Potepa. Z pozostałymi objawami musimy radzić sobie doraźnie. Warto mieć przy sobie małą butelkę z wodą, aby co jakiś czas zwilżyć gardło i usta. Przydadzą się też chusteczki higieniczne, by wytrzeć spocone dłonie. Można sięgnąć też po specjalistyczne kosmetyki do pielęgnacji rąk, które zmniejszają pocenie się.
Trema skutecznie potrafi zniekształcić też nasz głos. W jego opanowaniu pomoże zrobienie kilku wdechów i wydechów. – Pomocne mogą okazać się techniki oddechowe czy medytacyjne. Głęboki wdech nosem i długi, swobodny wydech ustami relaksuje cały organizm – twierdzi Izabela Skrypuch, trener głosu. Na jakość naszego głosu, o czym często zapominamy, wpływa też nasza postawa. – W trakcie rozmowy, siedząc czy stojąc, pamiętajmy o wyprostowanych plecach. Nie zasłaniajmy klatki piersiowej rękami, pozwólmy jej oddychać i nie garbmy się. Swobodny oddech poprawi jakość głosu i wpłynie na wzrost zaufania słuchaczy – dodaje. Sprawdzi się tutaj także stara maksyma: praktyka czyni mistrza. – Z mojego doświadczenia i obserwacji wynika jasno: im częściej zabieramy głos, podejmujemy inicjatywę w kontakcie, tym łatwiej to przychodzi. A więc… zabieraj głos! Ale z umiarem! Ludzką uwagę łatwo jest pozyskać, ale jeszcze łatwiej stracić. Najlepiej zapamiętujemy to, co pada na początku, dlatego rozmowę z obecnymi na stoisku targowym przedstawicielami warto rozpocząć od wymienienia naszych atutów – dodaje Izabela Skrypuch.
W przełamaniu naszych słabości i pokonaniu stresu pomogą też pozytywne myślenie i uśmiech. – Badania naukowe przeprowadzone przez amerykańską psycholog z Uniwersytetu Stanford, Kelly Mcgonigal dowodzą, że stres nie jest naszym wrogiem. Oczywiście może być, ale tylko jeśli wierzymy, że nam szkodzi. Kiedy uznamy reakcje ciała za pomocne, w istocie takie będą. Okaże się, że przyspieszony oddech dotlenia mózg, znacznie poprawiając myślenie i koncentrację a mocne bicie serca pomaga w działaniu. Zamiast nacisku doznamy przypływu energii, niezbędnej w staraniu się o upragnioną posadę. Bo przecież komu, z pozycji totalnego relaksu chciałoby się podejmować aż takie wyzwanie? – mówi Izabela Skrypuch.




