Eurostudent

Portal dla studentów - kariera, praktyki, staże, praca, studia, rozrywka, konkursy. Magazyn Eurostudent

Poznajmy najlepszych! Program „100 na 100”

Na temat Programu, doboru stypendystów i tego, co oferuje im Fundacja, rozmawiamy z Elizą Dzwonkiewicz, Prezesem Fundacji LOTTO.

Program „100 na 100” powstał z myślą o obchodach 100. rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości. Dlaczego Fundacja LOTTO wybrała taką formę upamiętnienia jubileuszu? 
Trudno określić jednoznacznie moment decyzji, bo to wspólna inicjatywa Totalizatora Sportowego i Fundacji LOTTO. Szukaliśmy takiej formy uczczenia setnej rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości, która dawałaby nam poczucie, że uczestniczymy w sztafecie pokoleń, że możemy mieć wpływ na to, w jakiej kondycji będzie współczesna i przyszła Polska. Poczuliśmy się zobowiązani, by wspierać tych, którzy czynią naszą Ojczyznę mądrzejszą, silniejszą, zasobniejszą, sprawiedliwą i solidarną.

Program stypendialny nieco różni się od dotychczasowych projektów Fundacji. Co przyświecało idei powstania tego projektu?
Ten Program zawiera w sobie także elementy sportu i sztuki, bo wśród stypendystów mamy wszechstronnie uzdolnionych i zaangażowanych młodych ludzi. Jednak różni go od naszych pozostałych projektów imperatyw służby Ojczyźnie – to jest najważniejsze w tej inicjatywie. Stypendia mają także znaczenie praktyczne – autentycznie są potrzebne wielu młodym ludziom, którzy dzięki nim realizują ważne cele życiowe; otwierają się przed nimi ciekawe perspektywy.

Czy możemy znaleźć jakiś wspólny mianownik dla wybranych w Programie stypendystów?
Szukaliśmy takich młodych ludzi, których każda myśl i zdanie nie zaczyna się od „ja” – nawet jeśli są zdolni i mają osiągnięcia naukowe. Nasi stypendyści chętnie zdobywają wiedzę i rozwijają się, ponadto czują się odpowiedzialni za swoje środowisko, dostrzegają potrzeby innych ludzi.

Jaki był klucz do wyboru stypendysty? Czy trudno było wyłonić setkę laureatów?
W rywalizacji wzięło udział 1815 studentów. Wszyscy eksperci oceniający zgłoszenia zgodnie twierdzili, że są bardzo zbudowani tym, że mamy w Polsce tylu wspaniałych, niesamowitych młodych ludzi. Osiągnięcia zarówno naukowe, jak i wszystkie dodatkowe, w tym społeczne czy obywatelskie, imponowały nam wszystkim. Poziom był bardzo wysoki, przez co wybór nie należał do łatwych. Staraliśmy się jednak oceniać sprawiedliwie, a na analizę wyników poświęciliśmy bardzo dużo czasu.

Czy można było zauważyć jakieś stałe tendencje np. regiony, z których wpłynęło najwięcej wniosków? Które uczelnie i kierunki wiodły prym?
Najwięcej zgłoszeń mieliśmy od przyszłych prawników i lekarzy. Myślę, że uczelnie, na których oni studiują, organizują i dają możliwość uczestnictwa w wielu konferencjach naukowych. Potwierdzenie udziału w sympozjach, konferencjach, własne referaty itp. to wszystko dawało szansę na wykazanie się w zakresie osiągnięć naukowych. Sądziłam, że będzie więcej przedstawicieli kierunków humanistycznych, ale myliłam się. Robotyka, automatyka, biochemia, a także wcześniej wspomniane prawo i medycyna, zdominowały program. Nie zabrakło przedstawicieli żadnej istotnej polskiej uczelni wyższej. Wśród stypendystów mamy przedstawicieli wszystkich województw, a nawet Polaków z Ukrainy, głównie ze Lwowa. 

Na co stypendyści mogą przeznaczyć zdobyte środki pieniężne? Czy w Pani ocenie te środki mogą realnie wspierać ich rozwój?
Stypendyści mogą przeznaczyć środki na wszystko, co służy ich rozwojowi (kursy, szkolenia, zakup różnych profesjonalnych sprzętów), funkcjonowaniu w społeczności studenckiej, a także na sprawy bytowe, takie jak dojazdy na uczelnię, zamieszkanie itp. Mogą też część kwoty przeznaczyć na cele niezwiązane z nauką i rozwojem, potraktować ją jak „kieszonkowe”. Nie mam wątpliwości, że większości stypendystów te środki naprawdę ułatwią rozwój i nabywanie kompetencji.

Wspomnijmy jeszcze o patronach Programu – Halinie Konopackiej i Ignacym Matuszewskim. Dlaczego właśnie oni zostali patronami tego projektu?
Patroni mają stanowić dla stypendystów wzorce osobowe. Mówiąc w skrócie, szukaliśmy współczesnych Halin Konopackich i Ignacych Matuszewskich. Halina Konopacka – wspaniała, wybitna lekkoatletka, kobieta nieprawdopodobnie uzdolniona sportowo, a jednocześnie pracowita, wrażliwa (pisała dobrą poezję, malowała), gorąca patriotka, wyprzedzająca epokę, awangardowa, odważna, prawdziwa dama. Ignacy Matuszewski – polityk, mąż stanu, wizjoner. Ponadto miłośnik sportu, pisał też poezję, uprawiał zaangażowaną publicystykę. Odważny i konsekwentny. Wspólnie uratowali polskie złoto, wywożąc je z okupowanego kraju, by mogło służyć polskim władzom na emigracji. Ich życie było konstruktywną służbą Ojczyźnie. Należeli do przedwojennej elity.

Stypendyści będą pod skrzydłami Fundacji przez cały rok. Jak Fundacja będzie współpracować ze stypendystami? Czy program będzie kontynuowany?
Planujemy kontynuować program, tylko w mniejszej skali. Z naszymi stypendystami spotkamy się co najmniej trzy razy w tym roku. Na wiosnę, pod koniec lata oraz jesienią w okolicy 11 listopada. Chcemy się lepiej poznać, ale też w praktyczny sposób wspólnie odkrywać historię odzyskanej przed stu laty niepodległości. Zależy nam na tym, by wsłuchać się w debatę naszych stypendystów o współczesnej Polsce, i, mam nadzieję, wyciągnąć z niej konstruktywne wnioski na przyszłość.

 

Materiał na podstawie: https://ewydanie.eurostudent.pl/2019-sty/15/#zoom=z