Po sukcesie „Morfiny”, nagrodzonej m.in. Paszportem Polityki i Nike (nagroda publiczności), obowiązkową lekturą jest „Wieczny Grunwald” tego samego autora. Powieść ukazała się nakładem Wydawnictwa Literackiego.
Chronologicznie, to „Wieczny Grunwald” powstał wcześniej i był dla Twardocha powieścią przełomową, która, jak twierdzi sam autor, przeorganizowała jego myślenie o literaturze.
Twardoch skupia się na znanym już starciu dwóch kultur, dwóch żywiołów: polskiego i niemieckiego. Główny bohater – Paszko – to bękart, którego życie jest owocem gwałtu dokonanego przez króla Kazimierza Wielkiego na córce norymberskiego kupca. Walczy i ginie pod Grunwaldem, a następnie odradza się w kolejnych przestrzeniach czasowych, alternatywnych wcieleniach i odmiennych rzeczywistościach. Czas i miejsce nie są jednak ważne. Znaczenie ma to, że Paszko został uwięziony w wielkiej pętli historii, czyli w „wiecznym Grunwaldzie”. Walczy z bolszewikami lub Niemcami (lub Polakami) w kolejnych odsłonach wielkiego konfliktu, decydującego o naszej tożsamości i określającego nasze życie. Nie jest ani Niemcem ani Polakiem i nigdy nie pozostanie żadnym z nich. Jest za to znienawidzony przez obydwie strony, dla których zawsze pozostanie „obcym”.
Paszko nie ma też własnej woli – bezwiednie poddaje się woli historii. Twardoch w „Wiecznym Grunwaldzie” pokazuje własną wizję relacji polsko-niemieckich. Powieść ta jest również dowodem na to, że o Polsce i polskości można pisać bez patosu i nadęcia.
Polecamy!




