Eurostudent

Wywiad z Emilem Słaboniem – Dyrektorem Zarządzającym TRW Steering Systems Poland

Branża motoryzacyjna w Polsce rozwija się w zaskakująco szybkim tempie i daje możliwość zatrudnienia nie tylko inżynierom. Niezależnie od wybranej specjalizacji warto więc poznać bliżej sektor automotive. O własnej ścieżce kariery, obecnych trendach, a także o perspektywach pracy i rozwoju zawodowego w firmie TRW opowiada Emil Słaboń Dyrektor Zarządzający dwóch zakładów produkcyjnych zatrudniających ponad 1300 pracowników w Bielsku-Białej oraz Czechowicach-Dziedzicach.

W jaki sposób trafiłeś do TRW?

W trakcie piątego roku studiów rozpocząłem staż w innej firmie z branży motoryzacyjnej. Na temat TRW dowiedziałem się z ogłoszenia, które firma zamieściła na stronie mojej uczelni. Zdecydowałem się aplikować na nowo rozpoczęty program stażowy, niewiele jeszcze wiedząc na temat samej organizacji. To co pamiętam od samego początku, to poczucie, że firma się szybko rozwijała, a sam program stażowy miał być częścią tego zaplanowanego rozwoju.

 

Jak wspominasz pierwszy kontakt z TRW?

Przychodząc na rozmowę miałem już inną ofertę pracy. Niemniej jednak sama rekrutacja i podejście w TRW zrobiło na mnie dobre wrażenie. Znaczenie miało też to, że firma szybko zdecydowała się na mnie, czyli innymi słowy to, że ktoś mnie zauważył.

 

Co pamiętasz z okresu samego stażu?

Na początku zetknąłem się z ludźmi, którzy spędzili tutaj wiele lat, mieli bardzo dużą wiedzę i doświadczenie, ale równocześnie bardziej tradycyjne podejście. Jeśli chodzi o program stażowy, to ten zastrzyk „świeżej krwi” w postaci absolwentów miał dodać trochę energii ówczesnemu zespołowi. To co było pozytywne to pomysł, dobra atmosfera i perspektywy. Myślę, że jest to ważne, żeby być w miejscu, które się rozwija. Ja zaczynałem jak było 200 osób, w tej chwili mamy 1300, a będziemy mieli 1500. Gdy firma rośnie, to wiele ludzi, którzy chcą, mają pomysł i energię, rozwijają się razem z nią. Jeżeli ktoś by mnie zapytał co z zewnętrznych czynników wpłynęło na to, że jestem tu, gdzie jestem, to wskazałbym na fakt, że byłem w firmie, która się rozwija.

 

Czy wiedza zdobyta na studiach okazała się przydatna?

Wiedza zdobyta na uczelni jest oczywiście potrzebna. Ukończyłem automatykę, ale mam też dyplomy z zarządzania finansami i zarządzania przedsiębiorstwem. Natomiast zawsze uważałem, że to jednak te techniczne studia dały mi tę gruntowną wiedzę i umiejętności. Tematyka inżynierska zawsze zresztą była w kręgu moich zainteresowań. Tym co pasjonuje mnie na tę chwilę jest praca z ludźmi oraz możliwość przyczynienia się do ich rozwoju – daje mi to dużą satysfakcję . Myślę, że wielu rzeczy nauczyłem się już tutaj w firmie, w trakcie codziennej pracy.

 

A jak potoczyła się Twoja kariera po stażu? Jak doszedłeś do obecnego stanowiska Plant Managera? Nie każdy zostaje dyrektorem fabryki, prawda? Jak to było w Twoim przypadku?

Na pewno było tak, że zawsze wiedziałem, co chcę zrobić w następnym kroku. Kiedy byłem stażystą, to wiedziałem, że chcę być inżynierem. Gdy byłem inżynierem to wiedziałem, że chcę być kierownikiem inżynierów, a jak byłem kierownikiem inżynierów to wiedziałem, że chcę być szefem produkcji. Z kolei będąc już szefem produkcji wiedziałem, że chcę być dyrektorem fabryki. Zawsze było dla mnie jasne co chcę robić dalej i starałem się dawać z siebie tyle ile się da. Na każdym z tych stanowisk byłem około trzech lat. Teraz jestem dyrektorem dwóch fabryk i myślę, że na razie udaje mi się to dobrze robić. Chcę to kontynuować, bo czekają nas dalsze kroki, m.in.. rozbudowa fabryki oraz rozwój centrum inżynieryjnego. Dzięki temu czuję, że cały czas się uczę czegoś nowego.

 

Często podkreślasz, że jest dla Ciebie ważne, aby Twoi pracownicy utrzymywali równowagę między życiem prywatnym a życiem zawodowym. Jak Tobie się to udaje będąc na tak wysokim stanowisku?

Moim zdaniem jest to kwestia nastawienia. Trzeba wiedzieć kiedy się jest efektywnym – ja wolę na przykład przyjść do pracy wcześniej niż zostawać po godzinach. Natomiast trzeba chcieć i nauczyć się właściwie organizować swój czas wolny. Dla mnie odskocznią, która pozwala mi zachować balans jest przede wszystkim rodzina – żona i dwoje dzieci, ale również karate, które trenuję od dzieciństwa i od niedawna motocykl. Zależy mi na tym, aby w TRW pracowali ludzie z pasją, którzy będą umieli ją przenieść na to, co robią na co dzień.

 

Co w pracy daje Ci najwięcej satysfakcji?

Tak naprawdę naszym celem jest stworzenie bezpiecznego, stabilnego i opartego na szacunku miejsca pracy. Chciałbym, żeby to było firma, do której ludzie chcą przychodzić, bo tu warto być, bo tu się można czegoś nauczyć, bo tu można spokojnie patrzyć w przyszłość. Jeżeli tak jest, to jest to według mnie jeden z największych motywatorów.

Drugim jest praca z ludźmi i poczucie, że przynajmniej część z nich udało mi się osobiście w jakiś sposób zainspirować i rozwinąć. To jest drugi z takich największych pozytywów.

 

Jak myślisz, co najbardziej wyróżnia TRW na tle innych firm?

Muszę się przyznać, że mam słabe porównanie, ponieważ moja ścieżka zawodowa od 10 lat jest związana z jedną firmą. Staram się jednak regularnie spotykać się z nowymi pracownikami, którzy przechodzą do nas z innych firm. Zawsze ich dopytuję o to, co wyróżnia TRW pozytywnie, ale też gdzie widzą obszary, które można poprawić. 

To co moim zdaniem jest dla naszej firmy charakterystyczne, to duża dynamika rozwoju oraz różnorodność wyzwań. Wymaga to większego zaangażowania, co dla niektórych może być plusem, a dla innych minusem. My natomiast szukamy właśnie tych osób, dla których jest to coś atrakcyjnego.

 

Dlaczego to właśnie TRW jest dobrym miejscem pracy dla młodych, wykształconych osób po studiach?

Myślę, że już wszystkie te argumenty przytoczyłem, ale może to dobra okazja, żeby je podsumować. TRW jest firmą, która rośnie cały czas bardzo dynamicznie. Można tu spróbować swoich sił w różnych rolach. Jest to również takie miejsce, w którym można się zaangażować, poczuć, że robi się coś ważnego i widzieć tego cel. Ja ze swojej ścieżki zawodowej jestem bardzo zadowolony, ponieważ w ciągu ostatnich 10 lat mój zakres odpowiedzialności znacząco wzrósł. Niech to będzie też argument dla innych, bo to oznacza, że tutaj można się rozwijać. My zawsze patrzymy najpierw na osoby, które już są z nami, zanim zaczniemy proponować rozwój komuś z zewnątrz. Ta zasada cały czas obowiązuje, a ja mogę posłużyć jako jeden z jej przykładów.

 

Dziękuję Ci bardzo za rozmowę.

Z Emilem Słaboniem Dyrektorem Zarządzającym TRW Steering Systems Poland rozmawiała Aleksandra Podgórska Specjalista ds. Rekrutacji i Employer Brandingu TRW Automotive.

Bądź na bieżąco z naszymi ofertami stażów, odwiedź www.facebook.com/trwprogramstazowy