Eurostudent

Festiwal filmowy w Krakowie też jest okazją do dobrej zabawy

W co się bawić: Impreza 2018. A może festiwal filmowy w Krakowie?

Czasy, kiedy karnawał kojarzył się tylko z barwnymi pochodami przebierańców, odchodzą do lamusa. Dzisiaj młodzi ludzie chcą wykorzystać ten czas intensywniej. Rosnącym zainteresowaniem cieszą rozrywki, których jeszcze kilka lat temu nikt nie łączyłby z karnawałowym szaleństwem. Macie już plany na karnawałowe imprezy i zabawy? „Eurostudent” przygotował dla Was kilka podpowiedzi.

Fani dobrej zabawy mogą zacierać ręce, bo nadchodzi karnawałowe szaleństwo. W tym czasie kluby i inne lokale prześcigają się w ofertach zabaw, bali, imprez i koncertów, dlatego każdy zapalony imprezowicz będzie miał wkrótce duże pole do popisu.

Paintball, przerębel czy może escape room?

Pierwszą z naszych propozycji jest dobrze wszystkim znany paintball. Rozgrywka wymaga większej ilości osób więc jest to świetna okazja do integracji ze znajomymi. Gonitwa po specjalnym „polu walki” czy opuszczonym budynku, w którym organizowana jest gra, wymaga także nieco kondycji i pozwoli na zrzucenie zapasów zgromadzonych przez Święta. Ale co ma wspólnego paintball z karnawałem? Na przykład to, że od niedawna na rynku działają firmy, organizujące specjalne, karnawałowe rozgrywki. Możemy walczyć przebrani za gigantyczną Myszkę Miki, Batmana czy Królewnę Śnieżkę. Zapewniamy, że tego typu „walka” przyniesie Wam mnóstwo radości. Dla fanów kina nadchodzący rok przyniesie festiwal filmowy w Krakowie. Dla wielbicieli nieco bardziej mrocznych klimatów przewidziano specjalne scenariusze – np. obrona przed hordami zombie.

Liczy się pomysł

Jako że piękny czas karnawału przypada na okres zimowy, szkoda byłoby nie wykorzystać możliwości, jakie dają nam warunki atmosferyczne. Od kilku lat organizowane są specjalne zawody w zjeździe ze stromych zboczy gór. Przy zabawie bardzo pomocny jest śnieg, jednak jego ewentualny brak kompletnie nie przeszkadza uczestnikom. Jedynym warunkiem wzięcia udziału w konkursie jest odpowiednie przebranie (ogranicza nas tylko nasza wyobraźnia) oraz „coś”, na czym przynajmniej teoretycznie, będziemy w stanie dotrzeć na sam dół stoku. Zabawa murowana! Kolejną, zimową propozycją jest „karnawałowe morsowanie”. Nie różni się ono niczym od tego klasycznego, poza tym, że w lodowatej wodzie zanurzamy się, a jakże, w karnawałowym przebraniu. Pozycja obowiązkowa dla wielbicieli hartowania swojego organizmu.

Osobą chcącym nieco bardziej wysilić swoje szare komórki, polecamy popularne ostatnimi czasy „escape room’y”. Lokalizacji oraz scenariuszów do wyborów jest mnóstwo – możemy wcielić się w Sherlocka Holmesa i drogą dedukcji znajdować drogę do kolejnych pomieszczeń lub z duszą na ramieniu przemierzać pomieszczenia stworzone na podstawie horrorów (np. „Piła”, „Koszmar z ulicy Wiązów”). Natomiast wśród różnych propozycji mniej i bardziej kulturalnych na nadchodzący rok, warto zwrócić uwagę na festiwal filmowy w Krakowie. Ostatnią, ale nie najmniej interesującą propozycją, są klasyczne gry barowe – darty, bilard, kręgle. Ze zgraną paczką znajomych, przy kuflu grzanego piwa, z pewnością wybawimy się lepiej niż na niejednym kuligu, a wspomnienia pozostaną z nami długo po zakończeniu karnawału.
Łukasz Pieńkowski