Eurostudent

Portal dla studentów - kariera, praktyki, staże, praca, studia, rozrywka, konkursy. Magazyn Eurostudent

Seks w kinie

Kino od początku swych narodzin borykało się z problemem ukazywania cielesności i wszystkim co było z nią związane. W USA z pomocą przyszła trwająca przeszło 40 lat cenzura.

Wszystko zaczęło się od skandalicznego, jak na owe czasy wydarzenia, które wstrząsnęło opinia publiczną. 1913 r. w Nowym Jorku na wystawie jednego ze sklepów pojawiła się reprodukcja obrazu „Wrześniowy poranek” Paula Chabaisa, przedstawiającego nagą kobietę wychodzącą z kąpieli. Wydarzenie było o tyle skandaliczne, że zainteresowało Generalną Federację Klubów Kobiecych, która potępiła również filmy z Hollywood jako narzędzie służące zepsuciu. Producenci jednak woleli sami się ocenzurować zanim zrobiłby to sąd. William Harrison Hayse, ówczesny polityk i dyrektor generalny poczty w 1915 r. spisał pierwszą wersję tzw. Kodeksu Hayse’a. Dokument zakazywał pokazywania na ekranie namiętnych pocałunków, części wewnętrznych kobiecych ud itp. Nie można było obrażać matki, instytucji państwa, flagi i Boga. Kino musiało wypracować zestaw środków, które pozwalałyby na pokazywanie spraw intymnych nie wprost. Filmowi kochankowie zamykając drzwi hotelowe dawali widzowi do zrozumienia, że za chwile oddadzą się wspólnym rozkoszom. Ograniczenia trwały prawie do lat 60, zmiany obyczajowe i kino awangardowe przełamały cenzurę, nagość stała się powszechna. Latem 1972 r. swoja premierę ma film p.t. ,,Głębokie gardło” – uznawany za pierwszy film erotyczny. Od tego momentu bezpośredniość w ukazywaniu płciowości i seksu stała się normą.  
 
Źródło: www.alekino.pl